POTWIERDZENI UCZESTNICY 2026        

Wiadomości

Por. Barbora Nová, Czeskie Siły Powietrzne: Od aeroklubu do Airbusa // Humans of NATO Days

12.04.2026, 19:28

Zainteresowanie Barbory Novy wojskiem i samolotami już w szkole średniej doprowadziło ją do obsługi samolotów L-410 i Airbus A-319 w stopniu porucznika. W wywiadzie opisuje zwykły dzień w bazie oraz podczas wydarzeń takich, jak Dni NATO w Ostrawie & Dni Sił Powietrznych Armii RC, co najbardziej sprawia jej przyjemność w pracy jako technik i jak to jest być kobietą w męskim środowisku lotnictwa wojskowego. Dzieli się także inspiracjami dla młodych ludzi, rozważających karierę wojskową.

Co skłoniło Cię do pracy jako mechanik lotniczy? Czy mała Barborka marzyła o byciu w wojsku i doglądaniu samolotów?
Nigdy wcześniej bym o tym nie pomyślała, ale w szkole średniej zainteresowałam się zarówno wojskiem, jak i samolotami jako takimi, zaczęłam latać w aeroklubie i od razu wiedziałam, że to będzie kierunek dla mnie. Potem studia - Akademia Obrony w Brnie, Wydział Techniki Wojskowej, specjalność Technika Lotnicza - płatowce i silniki, a potem wstąpienie do jednostki, pierwsze świadectwo typu (na L-410 Turbolet), trochę praktyki, drugie świadectwo typu (na Airbusie A-319) i teraz, po prawie trzech latach w bazie, jesteśmy w teraźniejszości.

Które samoloty są dla Ciebie najbardziej odpowiednie?
Trudno odpowiedzieć. Przez moje ręce przeszły tylko dwa typy, ale z obydwoma mam pozytywne relacje. L-410 jest znacznie mniejszy od Airbusa, więc jest nieco bardziej dostępny. Z drugiej strony Airbus ma więcej systemów, które zawierają więcej elementów, gdzie częściej mamy do czynienia z wymianą agregatów i można wykonać więcej tzw. wierceń.

Pracujesz w 24. Bazie Transportu Lotniczego. Czy jest jakiś samolot, którego nie masz w bazie, a który chciałabyś zdobyć jako mechanik?
Nie mam jeszcze takich ambicji. Wciąż zdobywam coraz większe doświadczenie w moich obecnych typach i wciąż muszę się wiele nauczyć.

Byłaś na misji zagranicznej? Jeśli tak, możesz powiedzieć nam o niej coś więcej?
Nie byłam na misji zagranicznej, w bazie jestem od niedawna i jeśli pominiemy misję MFO na Synaju samolotem CASA, to technicy nie jeżdżą zbyt często na misje.
Z drugiej strony możemy latać Airbusem jako towarzyszący personel techniczny, dzięki czemu mamy miłą okazję do zobaczenia różnych zakątków świata. Niestety ta praca jeszcze mnie nie dotyczy, muszę jeszcze podnosić swoje kwalifikacje i przede wszystkim zdobywać doświadczenie. Ale to jest mój cel, dokąd chcę dotrzeć, i nie mogę się doczekać. Jednocześnie będzie to oznaczać, że dana osoba już coś wie o samolocie i może coś zrobić.

Kiedy wspomina się o siłach powietrznych, większość ludzi myśli o mężczyznach na różnych stanowiskach. Jak ludzie na ogół reagują, gdy mówisz im, czym się zajmujesz w pracy?
Zwykle unoszą brwi ze zdziwienia i przez chwilę patrzą z niedowierzaniem. Ale wtedy często zwycięża entuzjazm, zainteresowanie i pytania typu: jak ja do tego doszłam. I za każdym razem myślę o tym, jak na to wpadłam. Pewnie już jako dziecko byłam pod wpływem, nie zdając sobie z tego sprawy, bo mój dziadek często naprawiał głównie samochody i potrafił wszystko rozebrać do ostatniej śrubki, naprawić i złożyć z powrotem, i cały czas chodziło mi po głowie, że ja też chciałabym tak umieć. A ponieważ w liceum uwielbiałam matematykę i fizykę, chciałam iść w kierunku kariery technicznej, gdzie pragmatycznie wiedziałam, że nawet jeśli nie pójdę do wojska, to na zawody techniczne będzie zapotrzebowanie.
Nie chcę jednak zniechęcać tych, którzy nie kochają matematyki, takich na lotnisku jest mnóstwo.

Czy w ramach modernizacji armii planowany jest zakup samolotu C-390? Jak się do tego przygotowujesz?
Ja osobiście w żaden sposób, samolot zostanie umieszczony w innej eskadrze, a moimi podstawowymi typami samolotów pozostają Airbus A-319 i L-410 Turbolet.

W Departamencie Ministerstwa Obrony Republiki Czeskiej pracowały już panie generał. Czy nadal napotykasz szklane sufity? A może kobiety mają już takie same traktowanie i możliwości jak mężczyźni?
Powiedziałabym, że kobiety mają takie same możliwości. Jeśli chcą wykonywać jakąś pracę, nie rozumiem, dlaczego nie można tego robić, może z wyjątkiem niektórych grup bojowych i tym podobnych, ale nie wiem zbyt wiele na ten temat. Jeśli chodzi o traktowanie, to prawdopodobnie zależy od konkretnego zespołu. W niektórych miejscach mogą być przyzwyczajeni do kobiet, ale w innych nadal są rzadkością. Osobiście zdecydowanie nie mogę narzekać. Ogólnie ekipę na lotniskach uważam za bardzo dobrą, więc z przyjęciem nie ma problemu, a wtedy już od człowieka zależy, czy chce dobrze wykonywać swoją pracę, uczyć się tego, co ma do zrobienia i krótko mówiąc, być pełnoprawnym ogniwem.

Czy kiedykolwiek chciałaś doświadczyć, jak to jest pilotować samoloty, na których pracujesz? A może wolisz twardo stąpać po ziemi?
Jak już wspomniałam, zaczynałam w powietrzu. Wprawdzie nie w przypadku samolotów komercyjnych, ale mam bardzo dobre pojęcie o tym, jak to jest pilotować samoloty i, przeciwnie, jak tam jest na górze. Pomogło mi to od początku zorientować się w powiązaniach, a konserwacja i naprawy samolotów nie były mi wtedy tak obce. Ale ponieważ miałam już licencję pilota i interesowałam się stroną techniczną, poszłam dalej do wojska, gdzie można pracować nad ciekawymi elementami technologii.

Jak wygląda Twój normalny dzień pracy – w bazie i podczas wydarzeń, takich jak Dni NATO w Ostrawie & Dni Sił Powietrznych Armii Republiki Czeskiej?
Trudno opisać typowy dzień pracy, wydaje mi się, że żaden dzień nie jest taki sam. Potrafi być jak najbardziej spokojny, ja zazwyczaj przychodzę do pracy o 7:00, zaczynamy od spotkań, na których planujemy pracę, kto i gdzie pojedzie, rozwiązujemy niezbędne kwestie, a potem jedziemy na wymianę np. bloku, czy może zaworu w Airbusie. Czasem jest to drobna praca, którą możemy wykonać do południa, a innym razem jest to np. A-CHECK (praca wykonywana w ciągu trzech miesięcy), która zajmuje kilka dni. Innym razem, gdy ktoś idzie przygotować samolot, który ma gdzieś polecieć, albo odwrotnie, złapać go, gdy przyleci i wykonać tzw. kontrolę operacyjną, to mówimy o godzinach. Czasem jest tu zabawnie, bo może być problem, szczególnie na pasie startowym, z którym trzeba się uporać, albo samolot przylatuje/odlatuje bardzo wcześnie rano lub bardzo późno wieczorem, przynajmniej jeśli chodzi o Airbusa.
Krótko mówiąc, może to być bardzo zróżnicowana praca i podoba mi się to, że nie siedzę całymi dniami w biurze za biurkiem. Chociaż też sporo czasu spędza się na dokumentacji, a ona jest nieodłączną częścią prac technicznych. Szczególnie w przypadku funkcjonariuszy ta papierkowa robota (a może dokładniej praca z komputerem) czasami dominuje i nierzadko zajmuje cały dzień.


Przeczytaj także wywiady z innymi uczestnikami Dni NATO

I odwrotnie, podczas wydarzenia takiego jak Dni NATO mój dzień wyglądał zupełnie inaczej. Konkretnie w 2025 roku w ogóle nie wykonywałam swojej pracy na Dniach NATO, czyli nie zajmowałam się samolotami, ale pomagałam np. na naszym stoisku w 24 bazie, gdzie informowaliśmy zwiedzających o naszej bazie, o naszej pracy, czy też kręciliśmy krótkie filmy, znowu nie tylko po to, by informować zwiedzających o tym, co ich czeka, a czego mogą się spodziewać.

Co sprawia Ci największą przyjemność w tej pracy?
Technika. Część techniczna nadal mnie fascynuje i bardzo mi się podoba. Podobnie, w przypadku pewnej odmiany, każdy dzień nie jest powtórzeniem poprzedniego. Poza tym co tu dużo mówić, jestem w świetnym zespole, a to dużo daje, człowiek lubi chodzić do pracy.

Co powiedziałabyś młodym ludziom, a zwłaszcza kobietom, które rozważają karierę w siłach powietrznych lub wojsku? 
Siły Powietrzne są piękne. Niezależnie od tego, czy chcesz mieć szansę zobaczyć świat, czy utknąć w samolotach, Siły Powietrzne nie zawiodą. Istnieje wiele różnych stanowisk, które mogą Ci odpowiadać. A jeśli akurat nie masz ochoty na „niebieskich”, to myślę, że wojsko oferuje mnóstwo innych ciekawych zawodów.

Partnerzy

WSPARCIE TYTULARNE
WSPARCIE GŁÓWNE
SPONSOR GENERALNY
Lockheed Martin
SPONSOR EKSKLUZYWNY
Škoda Auto
SPONZOR SPECJALNY
PARTNER GŁÓWNY